TOP 5
Waszych ulubionych kamer
Zimowy dzień na stoku ma swoją magię - skrzypiący śnieg pod nartami, lodowaty powiew wiatru i to uczucie zmęczenia, które mówi: „było warto”. Ale zaraz potem przychodzi myśl - co dalej? Czy jest coś lepszego niż zanurzenie się w ciepłej wodzie, gdy za oknem mróz, a góry spowija wieczorny błękit? W Polsce coraz więcej ośrodków narciarskich oferuje nie tylko świetne trasy, ale też wyjątkowe termy, sauny i strefy spa, w których regeneracja staje się rytuałem. To właśnie połączenie sportu i relaksu sprawia, że zimowe wyjazdy mają dziś zupełnie nowy wymiar.
zdjęcie: Jaworzyna Krynicka - widok na stok i nową kolej linową Harnaś Express
Nie trzeba wyjeżdżać do Austrii czy Włoch, by doświadczyć luksusu kąpieli w wodach termalnych. Polska leży na terenie bogatym w źródła geotermalne, które od lat wykorzystywane są nie tylko do celów leczniczych, ale i rekreacyjnych.
Wody te - często wydobywane z głębokości kilku kilometrów - nasycone są minerałami: wapniem, magnezem, siarką czy żelazem. Działają kojąco na stawy, mięśnie i układ krążenia, a po całym dniu na nartach potrafią zdziałać cuda.
Trudno o bardziej naturalne połączenie narciarstwa i relaksu niż Zakopane i okolice. Po zjazdach z Kasprowego Wierchu czy Harendy wystarczy kilkanaście minut, by znaleźć się w jednym z najnowocześniejszych kompleksów termalnych w Polsce.
Termy Bukovina w Bukowinie Tatrzańskiej to 20 basenów o różnych temperaturach, z widokiem na Tatry Wysokie. Ciepła, mineralna woda łagodzi napięcia mięśniowe, a sauna z panoramicznym przeszkleniem pozwala dosłownie „odpłynąć” w górski krajobraz.
Termy Bukovina
Z kolei Termy Chochołowskie, położone niedaleko stacji Witów-Ski, to prawdziwe miasteczko wodne: grota solna, strefa ciszy, kąpiele siarczkowe i beczki z wodą geotermalną. Wiele osób przyjeżdża tu specjalnie po dniu jazdy w Białce czy na Polanie Szymoszkowej, by zakończyć dzień w gorącej toni z kubkiem herbaty w dłoni.
Polana Szymoszkowa - widok na orczyk
Beskidy to nie tylko klimatyczne stacje narciarskie, ale też region, który od lat słynie z uzdrowisk. Po nartach na Mosornym Groniu czy w Spytkowicach warto zajrzeć do Term Rabczańskich, gdzie gorąca woda łączy się z solanką jodowo-bromową. Działa ona przeciwzapalnie i regenerująco, a przy tym koi drogi oddechowe - co zimą ma niebagatelne znaczenie.
zdjęcie: widok na kolej krzesełkową w Kompleks Beskid Spytkowice
W pobliskiej Solance Sól Park w Soli (koło Żywca) działa z kolei strefa spa z grotą solną, tężnią i łaźnią parową. To idealne miejsce, by wyciszyć się po emocjonującym dniu w górach. Woda solankowa działa jak naturalny balsam dla skóry, a w połączeniu z ciepłem sauny poprawia ukrwienie i usuwa toksyny.
Jeśli po całym dniu w Białce Tatrzańskiej marzy Ci się coś więcej niż prysznic w hotelu, wybór jest prosty - Terma Bania. Kompleks znajduje się praktycznie przy stoku, więc możesz dosłownie zjechać tam na nartach.
Część basenów ma temperaturę 34-38°C, a z leżaków w strefie zewnętrznej widać Tatry i zjazdy narciarzy. Dla dzieci - zjeżdżalnie i rwąca rzeka; dla dorosłych - strefa saunarium z rytuałami prowadzonymi przez saunamistrzów. To jeden z nielicznych ośrodków w Polsce, gdzie połączenie sportu i wellness dopracowano do perfekcji.
zdjęcie: Bania Thermal&Ski Bukowina Tatrzańska widok na stok
Nie każdy pamięta, że Lądek-Zdrój to najstarsze uzdrowisko w Polsce, słynące z gorących źródeł siarczkowo-fluorkowych. Po jeździe w pobliskim Czarna Góra Resort wystarczy 15 minut, by znaleźć się w zabytkowym kompleksie Wojciech - neorenesansowej rotundzie z marmurowym basenem termalnym.
Temperatura wody sięga 44°C, a kąpiel w tym miejscu to jak podróż w czasie - tu naprawdę czuć ducha dawnych kuracji. Ratownicy GOPR żartują, że w Lądku najlepiej regenerują się nie tylko mięśnie, ale i dusza.
zdjęcie; widok z kamery na stok Lądek Zdrój kilka minut od centrum uzdrowiska
Między Zakopanem a Nowym Targiem, tuż przy trasie na Białkę, znajduje się Gorący Potok – miejsce stworzone dla tych, którzy lubią relaks w naturze. Woda geotermalna płynie tu prosto z odwiertu i zasila kilkanaście niecek zbudowanych z naturalnego kamienia.
Wieczorami, przy delikatnym oświetleniu i muzyce, tworzy się atmosfera przypominająca islandzkie gorące źródła. Dla miłośników saun - drewniane domki z łaźniami parowymi, aromaterapią i baliami z zimną wodą. W pobliżu znajduje się też Terma Szaflary, kameralniejsza, ale z równie dobrym widokiem na Tatry.
Na północy Dolnego Śląska, w Jeleniej Górze, znajdziesz jedno z najmniej oczywistych, a wyjątkowych miejsc - Termy Cieplickie. To jedyne źródła w Polsce o tak wysokiej temperaturze (do 90°C w ujęciu pierwotnym) i składzie chemicznym podobnym do wód islandzkich.
Po nartach w Karpaczu czy Szklarskiej Porębie, 30 minut wystarczy, by przenieść się do nowoczesnego kompleksu z basenami zewnętrznymi, jacuzzi i grotami solnymi. Woda tu naprawdę „pracuje” – odpręża, regeneruje i pomaga w rekonwalescencji mięśni po intensywnym wysiłku.
Szklarska-Poręba
Lekarze i fizjoterapeuci nie mają wątpliwości: kąpiel w wodach termalnych po dniu spędzonym na stoku to najlepszy sposób na regenerację mięśni. Ciepła woda rozszerza naczynia krwionośne, przyspiesza usuwanie kwasu mlekowego i łagodzi mikrourazy.
Meander Ski&Thermal Resort
Sauna natomiast pomaga oczyścić organizm, wzmacnia odporność i pozwala szybciej wrócić do formy następnego dnia. Wielu narciarzy zauważa, że regularne kąpiele termalne sprawiają, iż nie odczuwają zakwasów ani bólu kolan.
Najlepiej już rano wybrać ośrodek, który ma termy w pobliżu. Po całym dniu jazdy zjedz lekki posiłek - najlepiej bogaty w białko i węglowodany - a następnie udaj się do term lub sauny.
Pamiętaj, by nie wchodzić do gorącej wody od razu po zjeździe – odczekaj 30-40 minut, aby tętno się ustabilizowało. Weź ręcznik, butelkę wody (nawodnienie jest kluczowe) i zaplanuj minimum godzinę na spokojny relaks.
Dobrze też sprawdzić na WebCamera.pl - wiele kompleksów termalnych i stoków narciarskich jest tam monitorowanych w czasie rzeczywistym, co pozwala zaplanować pogodę, warunki narciarskie.
Zimowe termy i sauny to coś więcej niż atrakcja - to sposób, by zatrzymać chwilę, odzyskać energię i poczuć prawdziwy sens górskiego wypoczynku. Nie chodzi o luksus, lecz o balans: wysiłek i odpoczynek, chłód i ciepło, adrenalinę i ukojenie.
Waszych ulubionych kamer